Cały cykl to perełka. W ostatnich tomach jednak nadmiar polityki mieszał mi strasznie czytelnicze szyki.
Po przeczytaniu przyszedł czas na przesłuchanie:) w wykonaniu Gajosa bardzo ale to bardzo i mi i Tiziowi:)
Tak jak inni uzależniają się od kawy, alkoholu czy porannego wstawania tak ja nie potrafię nie wracać do tej książki.
1
Nie okrutne, nie banalne... smutne, melancholijne... wśród tekstu snuje się mgła jak to na Mazurach bywa.